Blog

  • linia.png

    Vikravet Przychodnia Weterynaryjna, Międzyrzecz

  • Zerwanie więzadła krzyżowego doczaszkowego, cz.2

    Objawy i diagnostyka

    linia1.png

    Skoro już wiemy, że zerwanie więzadła krzyżowego doczaszkowego, to poważny uraz – czy możliwe, że właściciel go przeoczy? To… zależy.

    W przypadku zerwania CAŁKOWITEGO szanse na to są raczej niewielkie. OBJAWY pojawiają się bowiem nagle i są raczej dobrze wyrażone. Zapewne zauważycie, że Wasz pies:
    - …wyraźnie kuleje. Być może nawet, nie chcąc obciążać chorej kończyny, będzie unosił łapę, starając się przemieszczać na trzech pozostałych.
    - … popiskuje, jeśli ból jest wyjątkowo silny.
    - … ma opuchniętą okolicę uszkodzonego kolana.

    Jeżeli byliście świadkami momentu, w którym pojawiły się nagle wymienione objawy, zdecydowanie powinna Wam się zapalić lampka ostrzegawcza.

    Nieco trudniej rzecz ma się z NADERWANIEM więzadła, czyli uszkodzeniem częściowym. Wówczas Wasz pupil może kuleć od czasu do czasu, co stwarza mylne wrażenie, że coś przeszkadzało mu tylko „chwilowo”. Zdarzają się także problemy z prawidłowym siadaniem.

    Załóżmy zatem, że stanęliście przed koniecznością wizyty u psiego ortopedy. Czego się po niej spodziewać? Lekarz zapewne będzie chciał przeprowadzić:

    1. Dokładny wywiad.
    To bardzo ważny etap każdej wizyty lekarskiej. Zdarza się bowiem, że opiekun przyzwyczaja się do czegoś, co dla niego jest „normalne”, a dla lekarza już niekoniecznie. Powiedzenie o tym przyspiesza trafne postawienie diagnozy.

    2. Szczegółowe badanie kliniczne.
    Niezbędne jest obejrzenie pacjenta w ruchu, jak również w spoczynku. Typowym elementem badania na tym etapie są także testy: „szufladowy” oraz „kompresji piszczeli”. Służą one do wykrycia ewentualnego przesuwania się kości w obrębie stawu.
    Uwaga – ze względu na silną bolesność pourazową oraz możliwe napięcie mięśni, tę część badania trzeba czasem przeprowadzić w płytkiej narkozie.

    3. Badania obrazowe.
    Ich dobór zależy od stanu pacjenta, a także możliwości logistycznych lecznicy i właściciela. Dawniej podstawą było RTG, jednak nie daje ono odpowiedzi na wszystkie pytania. Dobrze uzupełnić je zatem o czulsze metody obrazowania: USG, rezonans magnetyczny czy artroskopię (wziernikowanie). Stwarza to szansę bardziej szczegółowej oceny nie tylko więzadeł, ale także całego stawu (co może mieć wpływ np. na lepsze dopasowanie metody leczenia).